Wróciły w piekło szatany zniszczenia.

Świetnie przejrzały nieba Ukrainy,

Zabrzmiała śmiało cicha pieśń dziewczyny,

Czas latem okrył ostatki ruiny.

Gdzie bojowiska czaszkami bielały —

Ulewna burza bruzdy tam zorywa197,

W skwarny dzień lata złocą się tam żniwa.

Kwiat się tam z wiosną wykluwa nieśmiały.

Złomki szubienic świecą próchnem z ziemi.

Nad zwycięzcami, nad zwycieżonemi