9

Gdy ziemia uśnie, księżyc wartę trzyma

I nocne wiatry oblatują ciszę,

I sen ciemięzcy czujność ukołysze;

Bezpieczna wtedy pod jego oczyma,

Ochoczą młodzież radość przywoływa17,

Gdzie na nią czeka swoboda szczęśliwa.

Poniżej miasta, ponad brzegiem, dołem,

Sędziwe lipy, Dniepru wód strażnice,

Stoją poważnie z płowiejącym czołem: