Kiedy więc brzemię nieszczęścia nas gniecie
Pełnego cierpień i sromu,
Przybądź z Parnasu ku naszej obronie,
Lub przez wyjące mórz tonie.
Ty, co przodujesz wśród gwiazd korowodu131,
Pieśniom przewodzisz wśród mroczy,
Zawitaj, synu Zeusowego rodu!
Niechaj cię zastęp naksyjskich132 otoczy
Tyjad, co w szale od zmierzchu do rana
Tańczą i w tobie czczą pana.