Lecz się cofnęła do wnętrza domostwa,

By wśród sług wiernych wylewać łzy gorzkie.

Toć jej rozwaga nie dopuści zbrodni.

CHÓR

Nic nie wiem, ale milczenie uporne,

Jak i zbyt głośne jęki, zło mi wróżą.

POSŁANIEC

Wnet się dowiemy, czy w głębiach rozpaczy

Nie kryje ona tajnego zamysłu.

Idźmy do domu, bo dobrze ty mówisz: