Żelazo w własnej utopiła piersi,

Słysząc o syna opłakanym końcu.

KREON

O, biada! Win mi nie ujmie nikt inny,

Nie ujmie męki ni kaźni.

Ja bo153 nieszczęsny, ja twej śmierci winny.

Nuże, o słudzy, wiedźcie mnie co raźniej,

Uwodźcie mnie stąd; niech moim obliczem

Nie mierżę154, ja, co mniej jestem, jak niczem!

CHÓR