Niechajby on sromu mi nie wniósł do domu.

Nie skalał mego ogniska.

Lecz jakiż widok uderza me oczy?

Czyż ja zdołałbym wbrew prawdzie zaprzeczyć,

Że to dzieweczka idzie Antygona?

O ty nieszczęsna, równie nieszczęsnego

Edypa córo!

Cóż-że się stało? Czy cię na przestępstwie

Ukazu króla schwytano i teraz

Wskutek tej zbrodni prowadzą jak brankę?