I słowo, ciebie rażące, zamiera.

A więc cichaczem przyszło mi wysłuchać,

Jak miasto nad tą się żali dziewicą,

Że ze wszech niewiast najmniej ona winna,

Po najzacniejszym czynie marnie kończy.

Czyż bo82 ta, co w swym nie przeniosła83 sercu,

By brat jej leżał martwy bez pogrzebu,

Psom na pożarcie i ptactwu dzikiemu,

Raczej nagrody nie godna jest złotej?

Takie się głosy odzywają z cicha.