Bo rozpaczy brzemię

Tak mnie ugniata, że jedna wśród żarów

Nie dźwignę takich ciężarów.

Wchodzi Chór Niewiast.

CHÓR

Elektro, matki nieszczęsnej ty dziecię,

Czemuż tak ciągle roztapiasz się w jęki

Nad tym, co w matki podstępne wpadł siecie,

Ze zbrodniczej zginął ręki?

Klnę temu, co się pokalał w tym czynie,