Na żadne prośby, ofiary,

Ojca ci już nie wypuści.

Czemuż się gubisz, tak jęcząc bez miary?

Czemuż, gdy nic już klęski nie przemoże21,

Gonisz mary w twym uporze?

ELEKTRA

Głupi, kto zgon rodziców w niepamięci fali

Grzebie! A we mnie współczucie obudzi

Ptaszę, co nad Itysem22, Itysem się żali,

Płochy śpiewak przez Zeusa zesłany do ludzi;