ORESTES

Tak jest, już dzisiaj nie badaj mnie słowy.

ELEKTRA

Światło ty drogie, jedyny ty zbawco

Atrydów domu, skąd idziesz? Tyż75 jesteś

Tym, co mi jego z klęsk tylu wybawił?

Najmilsza dłoni! — Najsłodszą posługą

Były twe stopy! Jakimże sposobem

Takeś się ukrył długo i nie zdradził,

Miażdżąc mnie mową, gdyś prawdę niósł słodką?