I cnych ojców przyjmie syna.

ELEKTRA

On to, za którym wciąż myślą ja gonię,

Błądząc bez dziatek, nie związana śluby24,

Brnąc w łez i klęski niezgłębione tonie.

A on tymczasem, mych ofiar i zguby

Niepomny, żywot daleko gdzieś pędzi,

Głuchy dla moich orędzi.

I wciąż tęsknotą się łzawi,

Lecz — tęskniąc — tu się nie jawi.