Z bożej zawiści; czy z kaźni, nie rzeknę.

Zdejmijcie wszelką sprzed oczu zasłonę,

Bym i ja zronił łzę nad tym, co krewne.

ORESTES

Sam ty ją podnieś! Twa rzecz to, nie moja,

Temu się przyjrzeć i słodko przemówić.

EGIST

Dobrze ty mówisz, usłucham.

do Elektry

Ty zasię,