Zginąłem marnie! Lecz pozwól choć słówko

Mi wypowiedzieć.

ELEKTRA

Nie zezwól mu mówić,

Przebóg, o bracie, ni mowy przedłużać.

Cóż by człek zyskał dobrego na zwłoce,

Gdy kto ma zginąć z przestępców skalanych?

Lecz wraz go zabij i rzuć go zabiwszy

Takim, na jakich zasłużył, grabarzom,

By znikł nam z oczu; że będzie ich łupem,