Nie by urągać przyszedłem, Edypie,

Nie by cię gromić za dawniejsze winy.

Lecz jeśli nie wstyd wam zwykłych śmiertelnych,

Baczcie przynajmniej na to wszechwidzące

Światło Heliosa45, aby nie wystawiać

Na widok takiej ohydy; nie ścierpi

Jej ani ziemia, dżdże święte, ni słońce.

A więc zawrzyjcie go w domu co prędzej,

Bo tylko krewni mogą bez pochyby

Krwi swojej grozy i widzieć i słyszeć.