Który słynne zgłębił tajnie i był z ludzi najprzedniejszym,
Z wyżyn swoich na nikogo ze zawiścią nie spoglądał,
W jakiej nędzy go odmętach srogie losy pogrążyły.
A więc bacząc na ostatni bytu ludzi kres i dolę,
Śmiertelnika tu żadnego zwać szczęśliwym nie należy
Aż bez cierpień i bez klęski krańców życia nie przebieży.
Przypisy:
1. Podejmowali to podanie o Edypie późniejsi pisarze (...) żaden z nich nie sprostał zadaniu — por. dzieło Karola Heinemanna: Die tragischen Gestalten der Griechen in der Weltliteratur, Lipsk 1920. Tom II, str. 29 i n. [przypis redakcyjny]
2. zdębić się (neol.) — zapewne: stanąć dęba. [przypis edytorski]
3. sromota — hańba. [przypis edytorski]