Rządy wśród trwogi nad spokój pogodny,

Któryby równą zapewniał mu siłę.

Jam tedy nigdy nie marzył, by królem

Być raczej niżli królewskie mieć życie,

I nikt rozumny tego nie zapragnie.

Teraz mam wszystko od ciebie bez znoju,

Gdy królów wolę częstokroć mus pęta.

Jakże przeniósłbym więc godność i trony

Nad stanowisko, co dzierżę wśród wczasów?

Nie jestem przecie głupim, by pożądać