Z tobą, coś nawę tej ziemi do lądu
Skierował pośród burz i mąk.
O nie puszczaj steru z rąk!
JOKASTA
Na bogów, powiedz i mnie wreszcie, królu,
Czemu tak wielkim zapłonąłeś gniewem.
EDYP
Rzeknę — bo więcej cię nad tamtych cenię,
Jakie to Kreon knuł na mnie zamysły.