— Nie rozmarzać się tylko, nie rozmarzać, nie myśleć, jak będzie o nas myślał świat po śmierci. Ani na jedną chwilę nie przestawać myśleć o życiu.

Michajłow nie znał już innego życia prócz Narodnej Woli. Na wszystko patrzał on tylko jej oczami.

— Jednostka sama przez się jest niczym, jest prawie bezsilna. Przemija szybko, jest zbyt krótkotrwała, aby mogła własną swą myśl urzeczywistnić. Człowiek żyje zbyt krótko, zbyt dorywczo dla własnego swego rozumu. Myśl nasza domaga się elementu trwalszego niż nasze własne życie. Stworzyć taki element, stworzyć całość zbiorową, w której nie ginie nic, każda myśl zostaje i działa nadal. Czy my nie żyjemy myślą tych, co pomarli, czy nie żyją w nas święte wspomnienia doświadczenia, cała zrealizowana przez nich wola, czy nie działa wraz z nami energia i myśl pogrzebanych za życia? Narodnaja Wola jest tym właśnie, tym zespoleniem całej energii rewolucyjnej, przeszłej, skrępowanej, żywej.

Bardziej niż kiedykolwiek przestrzegał on ostrożności.

— Nie wolno ginąć bezpłodnie. Kto wie, jakich będziemy potrzebowali sił.

Rozprawiano czasami o tym, co stanie się, gdy:

Grom padnie.

I siądzie milczenie ze skrwawioną piersią

Na rosyjskim tronie,

Gdy pójdzie wieść po całej czarnej ziemi,