Ryszard: A cóż jest złe?

Emanuel: Niewola w nas i poza nami.

Ryszard: Ale mistrz twój uczył, że nie wolno ulegać żadnemu popędowi.

Emanuel: Tak, ale dodać zapomniał, a wy czytać go nie umiecie: że trzeba każdy popęd zmieniać w czyn swobodny. Że swobodnym ma być cały czujący, wzruszający się, kochający człowiek.

Fryderyk: Evöë!162

Emanuel: A ja bym rzekł inaczej i sądzę, że powiesz wraz ze mną.

Fryderyk: Zgadłeś: Alleluja!

Ryszard: Wyznaję, zbyt szybkie i gwałtowne tu łączenie pojęć.

Emanuel: Dla tych tylko, co nie rozumieją, że swoboda jest jedyną rzeczywistością człowieka, a więc i miłość — a miłość jednoczy: nie ma nic prócz miłości, szczęścia i chwały.

Ryszard: A wszystek świat.