Może który z książąt odniesie trupa Mistrza za szałas. On musi się przetransformować w samotności.

Dwóch Bojarów niesie Mistrza za szałas, po czym wracają obaj.

v. PLASEWITZ

Wiecie, że jednak intuicja to cudowna rzecz: cokolwiek przyjdzie do łba — wykonać natychmiast. Na intuicję jeden jest tylko środek: policja! Na szczęście w naszym państwie nie jest ona jeszcze dość zorganizowana. Oczywiście mówię o życiu, nie o filozofii. Tam — rolę policji spełnia ten przeklęty system logiki formalnej bez sprzeczności.

Wbijając krótki nóż myśliwski Der Zipflowi w piersi

Masz za wszystkie twoje blagi, stary prestidigitatorze! Uwolnię raz na zawsze twoje pseudoduchy spod wpływu tych niby-fluidów. Podziękuj jeszcze, że nie puściłem na ciebie przed śmiercią depresyjnych gazów, których jestem wynalazcą i fabrykantem.

Teraz dopiero Der Zipfel pada bez jęku i zaraz znika w zapadni przed szałasem.

A to co nowego? Znikł jak kamfora!

Jednocześnie zza szałasu wychodzi Mistrz, a z prawej strony spomiędzy drzew Fizdejko wsparty na Janulce.

Mniejsza o niego. Dobrze, że ci przynajmniej są żywi i zdrowi.