Dwaj Bojarowie walczą.

Zupełnie jak gladiatorzy. Zdaje mi się, że jestem rzymskim cezarem!

Dziewiąty Bojar powala Pierwszego i staje, dumnie wspierając się pod boki.

IX BOJAR

No i cóż teraz powiecie, panie Fizdejko? Czy ja nie jestem też godzien być królem jako wy? Hę? Ja — zbydlęcony przez socjalizm inteligent, a do tego pan z panów, z dziada pradziada?

MISTRZ

strzelając mu w ucho z browninga

Godzien jesteś — owszem. Ale przełknij przedtem ten karmelek bez zakrztuszenia.

Dziewiąty Bojar pada.

FIZDEJKO