LEON
Mateczko, oto moja narzeczona, panna Zofia Plejtus — jedyna kobieta, którą bez dysonansu wewnętrznego możemy przyjąć do naszego domu.
Dorota nakrywa dalej
MATKA
Do mojego domu.
Wstaje
Dobry wieczór pani.
Zofia chce ją pocałować w rękę
O, nie potrzeba; nasze stosunki ułożą się same — bez przymusu.