Była formalna rzeczowa bójka. Jakichś dwóch znalazł pan wyznawców — okropne, mówię panu, typy, spod ciemnej gwiazdy — gorsi od najgorszych wrogów. Zbito ich w kwaśne jabłka. Dobrze, że pan uciekł zaraz po swojej przemowie. Z pewnością dostałoby się i panu.

MATKA

Tak — Leonek ma słaby system nerwowy, lepiej, żeby się nie narażał osobiście...

LEON

Może mama pozwoli... A więc wszyscy są idioci? Te słynne pańskie mogoły32 miejskiej inteligencji? Przecież można być przeciwnikiem jakiejś idei rozumiejąc ją, można zwalczać ją rzeczowo. Ale tego boją się ci panowie.

CIELĘCIEWICZ

Pan wybaczy, ale ja też nie bardzo pana rozumiem...

LEON

Więc przed odczytem udawał pan, że pan rozumie? Tak?

CIELĘCIEWICZ