GŁOS
Czy skończysz wreszcie?
LEON
Skończyłem już.
Klaska w ręce. Portiera się rozsuwa i widać całe towarzystwo z poprzednich aktów siedzące na czerwonych krzesłach na tle czarnej ściany, a oprócz tego następujące osoby: Ciotka, baronówna von Obrock przez ck, Nieznajoma kobieta o normalnym kolorze twarzy (wszyscy, oprócz podmalowanej Zofii, są czarno-biali), ubrana w czerwień, zieleń i fiolet — twarz jej, figura i ruchy są uderzająco podobne do tych samych elementów Matki. Oprócz tych osób znajduje się jeszcze Nieznajomy mężczyzna w czarnym stroju marynarkowym
O — co za niespodzianka! Całe nasze towarzystwo w pokoju bez drzwi i okien. Przysięgam, że nic o tym nie wiedziałem. Nie liczę tu tej wolnej przestrzeni, która wychodzi wprost na międzygwiezdną otchłań.
Wskazuje na widownię
Widzę wielu znajomych — skąd się wzięli? — nie moja rzecz. Ale dziwi mnie obecność osób, których nie znam, i nie wiem, czemu dziwi mnie to właśnie.
Kolorowa Osoba z Nieznajomym wstają i podchodzą do niego