JULIUSZ II
kładąc mu rękę na głowie
Któż by cię lepiej mógł zrozumieć, mój synu. Czyż myślisz, że mnie pod tym względem nasyciła historia? Za kogo mnie masz? Czy możesz przypuszczać, że ja, Juliusz della Rovere18, byłem kontent mając za głównego nieprzyjaciela tego mydłka Ludwika XII19?
Z patosem
O! Jak Bóg bez Szatana i Szatan bez Boga jest ten, co nie zdobył godnego siebie wroga!
POSĄG
Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół. Jest to gorzej niż przyznawać względność Prawdy.
JULIUSZ II
zbliża się do niej i gładzi ją pod brodą
Ach ty, mała dialektyczko! Któż cię tak wykształcił, uprzejma kobietko?