Zaraz. Przede wszystkim proszę cię na pamięć twego syna, a mego przyjaciela, uważaj mnie za twego drugiego syna. Tamten był niegodny ciebie. Matrona-ladacznica — czyż może być lepsza matka dla mnie?
II MATRONA
całuje go w głowę
Dziękuję ci, Pawle — mój synu, mój prawdziwy drogi syneczku.
BEZDEKA
Dosyć. Idziemy.
JULIUSZ II
Ale dokąd? Co zrobimy bez tej kanalii Hyrkana? Gorzej — co zrobimy bez Hyrkanii? Teraz, gdy nasze hyrkaniczne pożądania doszły już do szczytu, rozwydrzyły się, że tak powiem, do maksimum?
BEZDEKA
Ech — widzę, że cały dowcip wywietrzał z głowy Waszej Świątobliwości. Któż jest godniejszym królem Hyrkanii jak nie ja? Któż jest większym absolutystą życiowym ode mnie? Dajcie mi cały świat, a zduszę go w miłosnym uścisku. Teraz stworzymy dopiero coś piekielnego. Czuję siłę stu Hyrkanów w sobie. Ja, Paweł Hyrkan V. Ja nie będę błaznem jak tamten. Precz z łachami.