Między granicami (IPN∞) i całością Istnienia, niezależnie od tego, jak określimy te pojęcia — na razie przyjmujemy je jako pojęcia graniczne, wyrażające Tajemnicę Istnienia (Tajemnica w poglądzie logicznym może być określona jako niemożność zdefiniowania wszystkich pojęć) dla ograniczonego (IP) — musimy założyć, że w danej ograniczonej części Przestrzeni Rzeczywistej danego rzędu wielkości (IPN), większej oczywiście niż takie dane (IP), np. między rzędami wielkości: (IPN100) a (IPN1000), tzn. między (IPN) różnych rzędów wielkości, zaczynając od danego (IP), które bierzemy za punkt wyjścia, musi zachodzić stosunek taki, że mniejszych (IPN) będzie więcej niż większych, mimo że, jeśli weźmiemy całość Istnienia, będziemy mieli Nieskończoność i jednych, i drugich, i że wtedy mówienie o stosunkach ilości nie będzie miało żadnego sensu. Już biorąc tylko (IPN) równego z danym rzędu wielkości widzimy, że tak być musi, ponieważ (IPCN1) będziemy mieli więcej niż (IPN), których tamte są składnikami. Każde więc (IP) musimy pomyśleć jako znajdujące się wśród bardzo wielkiej, w granicy nieskończonej ilości (IPN) i zawierające w sobie również bardzo wielką, w granicy nieskończoną ilość (IPCN) i innych (IPN), będących z tymi (IPCN) w związkach, które w przybliżonym opisie podaje nam biochemia80. Wszystko jedno, jak pomyślimy sobie te (IPN): czy jako samodzielne czy niesamodzielne i stanowiące organizacje, czy bardzo czy mało jednolite, czy założymy, że mają ruchy własne czy nie — chodzi tylko o ich małość w stosunku do danego (IP). Niezależnie od tego, jakie one są, ich działania wzajemne na podstawie obiektywnej własności ciężaru [będącej odpowiednikiem obiektywnym (XcN) = jakości ciężaru w poglądzie (T), tzn. z punktu widzenia (AT)] dają ten obraz, który w przybliżeniu przedstawia nam chemia i fizyka — w przybliżeniu, bo nie uwzględniając drobnych dowolności, charakteryzujących nawet (IPN) nieposiadające ruchu własnego postępowego, tylko ruch w znaczeniu rozwoju: tzn. powstawania z innych (IPN), ich rośnięcia i organizowania się w większe jednostki. Nie mówimy tu na razie o ruchach (UN), będących wypadkową wszystkich działań składających je (IPN), na podstawie właściwości ciężaru, sprowadzalnej ostatecznie tylko do (XN) w (AT) w poglądzie (T), z uwzględnieniem zawsze tego faktu, że na mocy związku Wszystkiego ze Wszystkim jakości wyznaczają obiektywne stosunki, panujące między (IPN) w Przestrzeni Rzeczywistej Całości Istnienia. Do szczegółowej analizy pojęcia (U) przejdziemy później. Wypadkową wszystkich wzajemnych działań (IPN), jako (IPNC) danego (IP) i (IPN) otaczających je, będą jakości w jego (AT); ten dualizm jest niesprowadzalny i absolutnie konieczny do przyjęcia: mamy go danym w istnieniu nas samych jako organizacji (IPN) i istnieniu naszych (XN). Na podstawie względności szybkości ruchów w ogóle wielkie szybkości, którymi operuje Fizyka, nie powinny zupełnie nam w tej koncepcji przeszkadzać, ponieważ nic nie implikuje granicy tej szybkości z punktu widzenia (IPN). Wzajemne działania skupień drobnych (IPN) mogą przenosić się z szybkościami, które w stosunku do szybkości np. naszych ruchów dowolnych są olbrzymie, podobnie jak w ciągu jednej sekundy naszego trwania mogą upłynąć miliony (AT) innych (IPN), jak również całe nasze życie może być mniejsze o miliony razy od (t0) jakiegoś (IP), o wiele od nas większego, w którego wnętrzu np. możemy się znajdować, a którego skupieniem (IPN), odpowiadającym naszej drobinie jakiegoś „ciała białkowatego” w terminach chemii, odpowiadać będzie cała nasza Droga Mleczna jako substrat „materialny” (podobnie do naszych atomów, o ile przyznajemy im realność w tym znaczeniu, co ciałom niebieskim) dla organizacji „materii żywej” w dużo większym od naszego rzędzie wielkości. Z chwilą kiedy się raz przyjmie względność Czasu, Przestrzeni, szybkości i natężeń (XN) w (AT), tego rodzaju koncepcje nie mają w sobie nic dziwnego, z naukowego czysto punktu widzenia nie są absolutnie niedopuszczalne i nie są logicznie sprzeczne — jedyny zarzut, który im zrobić można, to ten, że są eksperymentalnie niesprawdzalne. Ale o tym będziemy mówić później, zaznaczając tylko, że teorie Bergsona81, monizm Russella w Analysis of Mind, Wielość Rzeczywistości Chwistka, a nawet sam czysty machowski psychologizm lub jakikolwiek idealizm, nie mówiąc już o fizykalnym materializmie, są według mnie koncepcjami nieporównanie dziwniejszymi niż moja, przy czym zarzucić im można zaniedbanie lub pominięcie różnych problemów zasadniczych i pozory jedynie naukowości, a au fond82 wielką nawet i to zupełnie zbyteczną fantastyczność. Na podstawie przyjęcia właściwości ciężaru dla każdego (IP) możemy założyć, że całe olbrzymie w stosunku do naszego rzędu wielkości układy (UN) mogą mieć ruchy jako takie, tj. jako (UN), wywierać działania na inne (UN), sprowadzalne ostatecznie do obrazu takiego działania, jakie widzimy w stosunkach (IPN) naszego rzędu wielkości i w ich stosunkach do tegoż rzędu wielkości (UN) i w stosunkach tych (UN) między sobą, wyrażonych dla (AT) w związkach (XN) aktualnych lub możliwych. W obrazie działań jest tu granica, której nie przekroczymy nigdy, ponieważ pogląd fizykalny jest wysublimowaną koncepcją pochodną od pojęcia przedmiotów „martwych” i ich stosunków w naszym rzędzie wielkości w Rzeczywistej Przestrzeni, ujętą w prawa przy pomocy geometrii jako nauki o czystej Przestrzeni i zasad Czystej Wielości, tj. matematyki. Widzimy, że dla każdego rzędu wielkości (IP) musimy założyć swoje środowisko, składające się z (UN), tzn. z (IPN), będących od tego danego (IP) mniejszego rzędu wielkości. Tu zarysowuje się nam koncepcja nie-ciągłości Istnienia, z punktu widzenia rzędów wielkości różnych (IPN). W środowisku takim musi panować przybliżona konieczność, na skutek prawidłowości, tj. powtarzania się i ograniczoności (IPN) w ogóle. Wynika ona z sumowania się bardzo drobnych działań w pewnych granicach dowolnych — dowolność ta będzie określona ruchami własnymi i ruchami w związku z rozwojem (IPN), a przy wielkich ilościach regulowana właściwością ciężaru wspólną wszystkim (IPN).
Widzimy, że poglądy (T) i (C) są niewspółmierne. Pojęciem łączącym je jest pojęcie wyznaczania przez (XN) w przybliżeniu obiektywnych stosunków panujących w całości Istnienia, które to Istnienie w całości znowu w przybliżeniu, eliminując (IP) samo dla siebie, opisać możemy przy pomocy geometrii i matematyki, jak to czyni Fizyka. Z powodu tego, że pewne pojęcia muszą figurować w obu tych poglądach, pochodzi dwoistość niesprowadzalna tych pojęć. Chodzi o to, aby nie pomieszać ich znaczeń w zależności od poglądów. Do pojęć takich należą pojęcia: a) natężenia (XgN) i pochodne od niego pojęcia siły i oporu, b) pojęcie ruchu jako zmiany lokalizacji (XN) i pochodne od niego pojęcie ruchu obiektywnego, c) pojęcie (Xc) i pochodne pojęcie powszechnego ciążenia83 i d) pojęcie (Xtemp) i pochodne pojęcie „energii świata”. Te pojęcia pochodne mogą, zależnie od danej, panującej w danej chwili, teorii fizycznej, ulegać daleko idącym transformacjom, mającym na celu uproszczenie fizycznego opisu świata. W ostateczności jednak będą genetycznie sprowadzalne do bezpośrednio danych = (XN) i ich stosunków, wynikających z pojęcia (IP), bez których byłoby to ostatnie nie-do-pomyślenia.
Twierdzenie 39. Pojęcie ruchu i pojęcie ograniczoności zmienności formy (AR) implikuje wraz z pojęciem związku Wszystkiego ze Wszystkim pojęcia: różnych stopni natężenia (XgN), stykania się (ARN), działania, oporu, nieprzenikliwości i ruchu udzielonego.
Pojęcie ograniczoności wraz z pojęciem ruchu implikują pojęcie ciężaru = (Xc).
Pojęcie ruchów drobnych (IPN) jako takich i ruchów drobnych (UN) implikuje pojęcie jakości ciepła = (Xtemp) jako odpowiednika ich dla (AT).
Pojęcie wielości (IPN) różnych rzędów wielkości implikuje pojęcie nie-ciągłości Istnienia, jeśli chodzi o wielkość (IPN) i pojęcie środowiska = (S) dla każdego (IP) dowolnego rzędu wielkości, składającego się z (UN), czyli tego, co nazywamy „materią martwą”.
Pojęcie Istnienia implikuje pojęcia niewspółmierności i niesprowadzalności poglądów (T) i (C), wskutek czego: pojęcia: siły i oporu, a dalej ruchu, ciężaru i ciepła będą dwoiste, zależnie od tego, czy rozpatrujemy je jako wyrażające zmiany i związki (XN) w (AT) czy też obiektywne stosunki, które one wyznaczają w Przestrzeni.
Pojęcie (X) implikuje na mocy pojęcia Związku Wszystkiego ze Wszystkim pojęcie „wyznaczania” przez (XN) stosunków obiektywnych w Przestrzeni.
Pojęcia poglądów (T) i (C) implikują na mocy pojęcia jedności Istnienia pojęcie możliwości trzeciego poglądu, w którym przez wprowadzenie pojęć, nienależących do poglądów poprzednich, możemy je uzgodnić i wykazać konieczność ich obu. Pogląd ten nazywam metafizycznym = (M); niniejsza praca jest przedstawieniem tego poglądu.