ISTVAN
Jakże innym jest głos jej w mowie...
HILDA
do Sakalyiego, wskazując Krystynę
Widzę tu jakieś niewinne jagniątko, które uwodzisz trucizną wszczepioną ci przeze mnie. Takich kobiet widocznie ci trzeba, niedołęgo. O, jakże jestem nieszczęśliwa. Tak się pociesza ten błazen, zamiast zdobyć moją duszę, niedosiężną dla małych.
SAKALYI
Hilda! Opamiętaj się. Teraz ja ci mogę powiedzieć: tu są obcy...
HILDA
Nie móc się ukorzyć przed mężczyzną, który wzbudza najdzikszą namiętność — czyż jest coś obrzydliwszego dla kobiety w moim stylu?