do baronowej
Gdzieś raz musiało się to stać. Czy nie wszystko jedno gdzie wobec nieskończoności światów? Planet jest wiele, pani Baronowo. To tak, jak z szybkością światła: jakaś być musi i to skończona — czy nie wszystko jedno czy 300, czy 500 tysięcy kilometrów na sekundę?
Istvan spuszcza głowę i stoi zmartwiały.
BARONOWA
Tak, ale nie lubię tego antropocentrycznego światopoglądu. Jestem kobieta oświecona, un bas bleu20, jeśli pan chce, ale au fond21 jestem panteistką.
BALEASTADAR
Nie mogę teraz, na poczekaniu, mieć wykładu o konieczności przypadku dla precieuse’owatych22 matron. Hilda, jesteś moją: chodź w moje objęcia. Jedyny w swoim rodzaju wieczór.
HILDA
padając przed nim na kolana.
O, mój jedyny! Więc to prawda? Więc mnie spotyka to nieludzkie szczęście, że będę kochanką prawdziwego Belzebuba? Ja chyba oszaleję, ja tego nie przeżyję!