do de Estrady
Czemu pan jest taki dziwny, Don José? Czy pan przypuszcza...?
SAKALYI
Mamo: przestań niepokoić się głupstwami. Jestem szczęśliwy po raz pierwszy w życiu. Nawet jeśli pozostanę sparaliżowany i jeśli Krystyna odmówi mi swojej ręki — nawet wtedy będę szczęśliwy: znalazłem dziwny spokój w sobie.
BARONOWA
z rozpaczą
Boże, Boże, Boże...!
zakrywa twarz rękami.
DE ESTRADA
Ależ, pani baronowo: to może przejść zupełnie po operacji.