Szewcy

Naukowa sztuka ze „śpiewkami” w trzech aktach

1934

Poświęcone Stefanowi Szumanowi

OSOBY

  1. Sajetan Tempe — majster szewski; rzadka bródka „dzika” i wąsy. Blondyn siwiejący. Ubrany w normalny strój szewski z fartuchem. Około 60 lat.
  2. Czeladnicy: I (Józek) i II (Jędrek). Bardzo przystojne, morowe, młode szewskie chłopy. Ubrane w normalne szewskie stroje z fartuchami. Lat około 20.
  3. Księżna Irina Wsiewołodowna Zbereźnicka-Podberezka — bardzo piękna szatynka, niezwykle miła i ponętna. Lat 27–28.
  4. Prokurator Robert Scurvy — twarz szeroka, zrobiona jakby z czerwonego salcesonu, w którym tkwią inkrustowane, błękitne jak guziki od majtek oczy. Szczęki szerokie — pogryzłyby na proszek (zdawałoby się) kawałek granitu. Strój żakietowy, melonik. Laska ze złotą gałką (très démodé1). Biały halsztuk2 zawinięty i ogromna w nim perła.
  5. Lokaj Księżnej, Fierdusieńko — zrobiony trochę na manekina. Strój czerwony, ze złotym szamerowaniem3. Czerwona króciutka pelerynka. Kapelusz stosowany.
  6. Hiper-Robociarz — ubrany w bluzę i kaszkiet4. Ogolony, szerokie szczęki. W ręku kolosalny, miedziany termos.
  7. Dwóch dygnitarzy — towarzysz Abramowski i towarzysz X. Wspaniale ubrani cywile, wysokiej inteligencji i w ogóle pierwszej marki. X ogolony — Abramowski z brodą i wąsami.
  8. Józef Tempe — syn Sajetana, lat 20.
  9. Chłopi — stary chłop, młody chłop i dziwka. Stroje krakowskie.
  10. Strażniczka — młoda ładna dziewczynka. Fartuszek na mundurku.
  11. Chochoł — z Wesela Wyspiańskiego.
  12. Strażnik — normalny byczy chłopak, mundur zielony.
  13. Gnębon Puczymorda i Dziarscy chłopcy

AKT PIERWSZY

Scena przedstawia warsztat szewski (może być dowolnie fantastycznie urządzony) na niewielkiej przestrzeni półkolistej. Na lewo trójkąt zapełniony kotarą wiśniowego koloru. W środku trójkąt ściany szarej z okrągławym okienkiem. Na prawo pień wyschłego pokręconego drzewa — między nim a ścianą trójkąt nieba. Dalej na prawo daleki krajobraz z miasteczkami na płaszczyźnie. Warsztat umieszczony jest wysoko ponad doliną w głębi, jakby na górach wysokich był postawiony. Sajetan w środku, dwaj Czeladnicy po bokach, I na lewo, II na prawo, pracują przy warsztacie. Z daleka dochodzi huk samochodów czy czort wie czego zresztą i ryki syren fabrycznych.

SAJETAN

kując młotem jakieś buty