Ale to wspaniałe tło dla tej naszej pierwszej i ostatniej nocy — naszej — moje biedne Scurviątko! Di doman non c’è certezza77! Jutro już może będę już „ichnia” — mówię to w cudzysłowie, a ty w loszku będziesz gnił — taki biedny, zgnojony zgniłek. Ale z tą właśnie myślą w środku, z tym poczuciem ostatniościo-razowości, będziesz dziś dość szalony, aby mnie rozpalić jako gwiazdę najpierwszej wielkości na całym samiczym firmamencie podziemnych światów wielkiego Cielska Bytu.
SCURVY
Potwornie wpadłem.
Tamci bełkocą, oczywiście w pauzach, gdy nikt nie mówi.
SZEWCY I PACHOŁKI
Wal, szyj, kłuj, sturba jego suka; but sam w sobie!
SAJETAN
But jako abso-lut! z nieprawidłowym akcentem na ostatnią zgłoskę Czy rozumiecie tej chwili cud? To wielki symbol jest but — przekory wszelkich złud!
SCURVY
do Księżnej