bardzo, wyjątkowo arystokratyczna
Ależ brawo, Józek! To mi idea dopiero jak psu igła kocia z wielbłądziego worka. Nie wiedziałam, że się aż tak ubawię. Tylko długo konajcie, Sajetanie — ja to tak lubię, wicie, moiściewy. Ja wam pokażę, jak trzeba bić, aby rana była śmiertelna, a konanie nieco przydługie — hehe.
II CZELADNIK
Nie podniecaj mnie, babo, gadaniem takich rzeczy do czarnego szału, bo...
KSIĘŻNA
łagodnie
No, cicho, Jędrek, cicho.
I CZELADNIK
No, majster, gotujwa się na śmierć czy jak tam, czy tu — zabyłek se po szewsku gadać. Równo stać!!
Mówi to jak komendę wojskową.