DZIWKA
wysuwa się na pierwszy plan z tacą, na której dyszy wolno wielkie jak u tura serce — mechanizm zegarowy
Mówić chcemy po wyspiańsku,
A nie nowocześnie drańsku.
Z nami jest ta „dziwka bosa”
Ino teraz się obuła dla przyzwoitości, bo jakże tak między ludzi boso — wicie — haj!
śpiewa dalej
Co świat cały zbawić miała.
Ja kosynier — moja kosa
To jest siła moja cała.