JÓZEF
krzyczy, szczując ich
Pyf!!!
Obaj chłopcy rzucają się na ojca, starając się skrępować mu ręce w tył
Green rzuca się z przodu, chwyta go za gardło i stara się zatrzymać
Nieruchoma i niema scena, jak Ursus z bykiem w „Quo Vadis” Sienkiewicza
Trwa to bardzo długo. Milczenie, przerywane sapaniem zmagających się.
Józef decyduje się i jak drapieżny sęp bez skrzydeł, podpełza do Mózgowicza, łapie go za nogi w kolanach i powala na ziemię. Wszyscy w milczeniu krępują Mózgowicza chustkami, łańcuszkami od zegarków. Green liną, którą miał przygotowaną.
Mózgowicz ryczy krótko, poczem bezwolnie poddaje się
Mózgowicz leży skrępowany. Wszyscy siedzą na ziemi, dysząc ciężko.