Dwóch białych w hełmach i kakowych ubraniach wprowadza z lewej strony starego Radżdżę Patakula. Za nimi idzie dwóch Malajów w czerwonych sarongach i czerwonych turbanach. Radżdża z siwą brodą, ma tylko przepaskę na biodrach.

Malaje ustawiają leżak na prawo. Mózgowicz siada na leżaku. Do Izi zbliża się młody Malaj niezwykłej piękności i szepcze jej coś na ucho.

MÓZGOWICZ

do Radżdży

Patakulo: Ja Tumor I., władca Timoru, syn Nieba i Ognistej Góry wulkan krwawo błyska na tle ciemniejącego burzliwego nieba Ja jestem ten, który ma prawo stopić was w jedną miazgę, wysuszyć morze i zgasić tę górę, co mnie porodziła.

Ciemności burzliwe coraz większe. Błyska się i grzmi coraz silniej

wskazuje na Radżdżę

Wasz dawny władca jest tylko cieniem cienia wobec mojej białej potęgi.

IZIA

przerywając rozmowę z młodym malajem