Deszczyk

Mamo, rzekł Staś, deszczyk rosi,

Poplami kapelusz Zosi,

Jakże niepotrzebnie pada!

Tu matka dziecku wykłada:

Że deszczyk drogi dar nieba

On skwar słońca ułagadza,

Zieloną trawkę rozradza,

Wszystko rzeźwi, wszystko krzepi,

Kwiatek, drzewko, rośnie lepiej,