Dnia pogodnego, w poranne godziny,

Idzie do siostry swojej w odwiedziny,

I zastaje ją w komorze.

Ta przesypuje uzbierane zboże:

Tu pszenicy zdrowe ziarnka,

Owdzie proso, tam tatarka.

PIERWSZA

Śliczne widzę masz zapasy,

Na zimowe ciężkie czasy?

DRUGA