Przykład pobożności z gospodarza brali.

Był też lud poczciwy, nie ukrzywdził pana,

Pracował sumiennie od nocy do rana;

Bo był przekonany, że Bóg widzi z niebia

I że z pobożnością cnotę łączyć trzeba.

Dziateczki! dziateczki! jakże wam się zdaje,

Wszakże miłe sercu święte obyczaje?

Od was to zależy, wskrzesić je możecie,

A dobrze, poczciwie, znów będzie na świecie.