I całował serdecznie, oblał łez potokiem,

A matka rozczulona tym tkliwym widokiem,

Zapyta: «Czy kochasz mnie?» «Kocham,» odpowiedział

«Więc już odtąd Felunio będzie cicho siedział.»

I przebaczyła z serca. Szczęśliwy chłopczyna,

O napomnieniach matki już nie zapomina,

Wytrwał w dobrem do ostatka;

Ale długo pamiętał, że płakała matka.