By się jaka rzecz skłamała,

Uczuł w sobie żądzę chwały,

Usta prawdę powiedziały.

A choć czasem i złe zbroił,

Że największe błędy, wady,

Wyznał szczerze, bez przesady.

Coraz bardziej wzrastał w cnoty;

Każdy mu chętnie ufał, uwielbiał przymioty.

Żył szczęśliwy i kochany;

Umarł, a jednak słodko wspominany.