Jego dobroć bez granic pocieszyć się każe:

Wyjdziesz ze swej nicości, dawny tron osiędziesz,

I świetne panowanie ze słońcem dzielić będziesz;

A łzy, które wylałeś wśród żalu, pokuty,

Zmienią się w balsam rosy po ziemi rozsutej,

Która wszystko pokrzepi dobroczynnym darem,

Cokolwiek nielitośnym zemdli słońce skwarem.”

A gdy anioł dobroci pociechy weń leje,

Odzyskał księżyc światło, którem dziś jaśnieje;

Król nocy, otoczony gwiazdy iskrzącemi,