Słowik i kukułka

Nucił słowik przyjemnie wśród gęstego krzewu,

Ciekawy, czy też ludzi poruszy wdzięk śpiewu.

Ale gdzietam, w powietrzu słodki odgłos ginie,

A chłopaki motyle gonią po dolinie.

Nowych sprężyn porusza, napróżno pierś sili,

A chłopaki się bawią, tak, jak się bawili.

Wtem kukułka zakukała.....

Zrywa się gromada cała,

Jaki taki ucieszony,