Stróż domowy

Idziemy na przechadzkę, hej piesku, chodź z nami!

„Chętniebym poszedł z panami;

Ale nie mogę.”

My nie w daleką idziemy drogę.

„Nie, nie, paniczu, nie mogę.

„Dom sam zostawić byłoby nieładnie,

A nuż go złodziej napadnie?”

— I poszli. Pies zazdrośnie spoglądał za niemi.

I długo, długo leżał przed drzwiami na ziemi.