„Co cegłę na kościół wożą.”

Wstaje ze snu przebudzona,

Tkwi w jej myśli wola pana,

Biegnie, biegnie, ucieszona,

I kupuje wołom siana.

Znowu z nieba głos słyszano,

Aż się ziemia wstrzęsła cała:

„Milsze Bogu twoje siano,

„Niż ta świątynia wspaniała.