krzątając się.

Nic... nic... Szukam papierosów, nie wiem, gdzie je położyłem.

ZDŻARSKI

przyjaźnie.

Nie powinieneś palić, jeżeli cię tak bardzo głowa boli.

MLICKI

niespokojny.

No!... cóż tam nowego słychać w mieście? Ty tak dziwnie wyglądasz — tak ci oczy latają...

ZDŻARSKI

Już dawno zauważyłem, że cierpisz na manię prześladowczą.