A, drobnostka! Siedzieliśmy w zamkniętym pokoiku jakiejś winiarni i piliśmy szampana. Olga namiętnie lubi szampana. Wprawdzie trochęśmy dużo wypili...
MLICKI
No i...?
ZDŻARSKI
Nic więcej... zjadliwie. Mój przyjaciel szukał mnie... taki prosty łatęda, który miał też ochotę na szampana...
MLICKI
z sztuczną wesołością.
Padliście zatem, że tak powiem ofiarą — przerwanej miłości. Czytałem raz pyszną balladę na ten temat.
Pauza.
Teraz jej już nie kochasz? Toś się szybko odkochał! Jakże to się stało, że twoja miłość tak gwałtownie zamilkła?