wybucha gniewem.

Pan kłamie! naraz patrzy nań dziko i krzyczy. Pan ją jeszcze kocha! Kocha! Kocha!...

ZDŻARSKI

wstaje zmięszany.

HELENA

Milcz pan! pan ją kocha! pan się chce mścić na niej i na nim... O, o, jak pan zbladł... jak twarz pana drga...

ZDŻARSKI

chwyta ją za ręce, po cichu.

Ja jej nie kocham, ale ją zmiażdżę! zmiażdżę! Pomszczę panią i siebie!

HELENA