Słuchaj Hela, mówże ze mną rozsądnie.

HELENA

prostuje się gwałtownie.

Ale dajże mi raz przecie spokój! Czego chcesz jeszcze odemnie? Czy lękasz się o mnie?...

MLICKI

Tak — zanadto jestem do ciebie przywiązany, żeby mi to miało być obojętnem.

HELENA

Przywiązany! przywiązany! Ha, ha, ha, może poczuwasz się do wdzięczności za tyle rozkoszy? Może mi chcesz dać odszkodowanie?... z dziką ironią. Wiesz co? Sprawa załatwi się najlepiej, jeżeli mnie wydasz za kogo.

MLICKI

z tłumioną wściekłością.