ZDŻARSKI

Bardzo mi przykro, że to cię pośrednio dotknie... pamiętaj... Nie porzucaj Heli!... Bądź zdrów!

Wychodzi.

SCENA TRZECIA

MLICKI sam, potem HELENA.

MLICKI

stoi niezdecydowany na środku pokoju. Idzie ku drzwiom, znowu przystaje, namyśla się, nagle otwiera drzwi i woła.

Hela!

Po chwili wchodzi Helena chwiejnym krokiem, wpatruje się w Mlickiego. Długa pauza, Mlicki w najwyższem wzburzeniu chodzi po pokoju i żuje nerwowo munsztuk papierosa.

MLICKI